Pięć trików na „toksyczną” kobietę

P
„toksycznej" kobiety

Jak nie dać się uwieść … jędzy? Szalonej feministce? Rozkapryszonej panience? Itd 

Dawno temu zanim jeszcze usłyszałam cokolwiek o „toksycznych” kobietach i mężczyznach moja dużo starsza przyjaciółka powiedziała mi mniej więcej coś takiego: 

„Jak byłam bardzo młoda z łatwością ufałam ludziom. Wszystkim. Teraz wiem, że ludzie są różni. Niektórzy w porządku, inni nie. Sztuką jest ich rozróżniać i wybierać tych, którzy są w porządku. Przede wszystkim z szacunku do siebie.”

Dziś po kilkunastu latach od tamtej rozmowy, choć Leokadia już nie żyje przyznaję jej całkowitą rację. Oczywiście po swojemu myślę, że wszystko w życiu dzieje się po coś. Więc i ludzie, którzy pojawiają się na mojej drodze stają na niej celowo. Nawet jeśli czasem bardzo mi to nie pasuje albo za późno orientuję się o co chodzi. Ale umiejętność rozpoznawania „toksycznych” ludzi uważam za bardzo przydatną. Przecież takie osoby nie noszą tabliczek informacyjnych, a potrafią porządnie namieszać w głowie i w życiu niemal każdego. Często te osoby nawet nie są świadome, że są „toksyczne”. Wiem coś o tym. Ty pewnie też chcąc nie chcąc zetknąłeś się z takimi ludźmi.

Spróbuj przypomnieć sobie kobiety, które nie wiadomo po co i dlaczego rozkręcały awantury czy kreowały napięte sytuacje. Albo takie osoby, które z miejsca chciały Cię zdominować. Przypomnij sobie wiecznie narzekające niemal na wszystko albo użalające się nad swoim losem dziewczyny. To też toksyczne zachowania. Ale jeszcze gorsze wydaje się nieustające krytykowanie i czepialstwo. Ojej. Lepiej przejdę do dzisiejszego tematu. Będzie o tym jak możesz ochronić się przed zakusami „toksycznej” kobiety na Twoją osobę, a za jakiś czas napisze o tym jak sobie z nią poradzić jeśli już się zadomowiła w Twoim życiu. 

Wyostrz zmysły

Na początku relacji romantycznej (a nawet samego kontaktu rokującego na związek) widzi się wyraźniej pozytywne cechy tej drugiej osoby. Zwłaszcza, że niektóre kobiety celowo manipulują i grają, by osiągnąć swoje cele. A mężczyźni często są wobec tych gierek bezbronni. Pisząc o początkach relacji romantycznej mam na myśli ten specyficzny stan emocjonalnego drżenia i częściowej utraty kontaktu z realem. To jest ten czas, kiedy patrzysz na świat przez „różowe okulary”, masz obsesyjne myśli o niej, jesteś pełen wątpliwości, ale z nadzieją i tak dalej. O fazach miłości i etapach związku napiszę niebawem więc teraz przyrównam to dla jasności do stanu w jakim byś prawdopodobnie był po zakupie wymarzonego auta. Ale wracając do tematu. Jeśli coś z listy poniżej notorycznie się powtarza w kontakcie z kobietą, to przestań się oszukiwać. I najlepiej bierz nogi za pas, póki czas 😉

Zaznaczam, że to subiektywny wybór zachowań potencjalnie„toksycznej kobiety”. Możesz napisać do nas albo w komentarzu, jeśli masz jeszcze jakieś konkretne przykłady.

Oto lista zachowań, które możesz traktować jak lampki ostrzegawcze:

  • Widzisz wyraźny rozdźwięk między jej słowami a zachowaniami (czyli mówi jedno, a robi zupełnie co innego np. „w związku ważna jest lojalność” a na kolacji z Tobą zerka na kolesia z sąsiedniego stolika i rzuca mu uśmieszki albo flirtuje z kelnerem)
  • Czujesz jakby wysysała z Ciebie energię (po spotkaniu z nią masz poczucie ogromnego zmęczenia i … utraty)
  • Wypowiada się negatywnie na temat swoich poprzednich parterów (albo nawet na temat „wszystkich facetów” uważając ich za takich samych)
  • Nie potrafi przeprosić (nawet „przyciśnięta do muru”)
  • Próbuje wymuszać cokolwiek na Tobie (podkreślam: cokolwiek)
  • Żąda zakończenia Twoich starych relacji (niekoniecznie wprost ale np. mówiąc „ten Paweł to jakiś dziwny a Ty przy nim też robisz się dziwny. To nie jest normalne żeby oglądać mecze tak często” plus wymowna mina do tego wywodu)
  • Zachowuje się nieprzewidywalnie (np. miewa zmiany nastroju od euforii o poranku do totalnej rezygnacji wieczorem tego samego dnia albo zmienia preferencje co kilka dni)
  • Nie przyznaje się do błędów (a przyłapana na gorącym uczynku sprytnie „odwróci kota ogonem”)
  • Poziom jej zainteresowania Tobą i Twoimi sprawami jest prawie żaden albo tylko symboliczny (np. niby spyta co u Ciebie, ale nawet nie spojrzy przy tym w Twoją stronę)
  • Żartuje z Ciebie w nieprzyjemny sposób czy wprost wyśmiewa Cię nawet przy ludziach (i nie ma tu dla niej tematów poufnych)
  • Twoje niepowodzenia traktuje jako powód do drwin (wykorzysta każdą okazję, by pokazać co by zrobiła lepiej albo dlaczego Ci nie wyszło. Nie masz co liczyć na wsparcie)
  • Wiedzę o Twoich trudnych sprawach czy słabościach wykorzystuje przeciwko Tobie (j.w.)

Spróbuj tego – Zaskoczenie „toksycznej” kobiety pytaniami 

To może być trudne, ale spróbuj. Jeśli pojawią się opisane wyżej sytuacje wykorzystaj moc nietypowych pytań. Np. „Co chcesz osiągnąć mówiąc do mnie w ten sposób?” „Po co ciągle narzekasz skoro nic nie zmieniasz w swoim życiu?” „Jaki masz cel w użalaniu się nad samą sobą?” Być może będziesz pierwszym mężczyzną, który to zrobi zamiast pocieszać, przytakiwać, sprzeczać się albo obrażać. Może się okazać, że zapoczątkujesz u tej „toksycznej” kobiety proces myślenia i zmian. A jeśli nie, to najpewniej zbijesz ją z pantałyku. Jest też duże ryzyko, że jak zadasz takie pytanie, a ona okaże się być „toksyczną” kobietą, to zacznie Cię atakować. I tak, to nie będzie przyjemne. Ale właśnie dzięki temu zdemaskujesz ją i ochronisz się przed jej jadem.

Strzeż swoich granic

„Toksyczna” kobieta bez mrugnięcia okiem lub zupełnym przypadkiem będzie naruszać Twoje granice. Może nie na pierwszej randce, ale na trzeciej to już bardzo prawdopodobne. Dlatego koniecznie ustal sam ze sobą na co się zgadzasz w relacjach z innymi, a gdzie biegnie ta magiczna linia, po przekroczeniu której ktoś usłyszy wyraźne STOP. Co ważne, znaczenie ma tu jasność komunikatu i stanowczy ton. Logiczne argumenty czy odwołania do zasad albo sumienia w ogóle przy stawianiu granic „toksycznej” kobiecie nie mają znaczenia. Chodzi o to, by ona nie mogła oddziaływać na Ciebie ani przejmować kontroli nad Tobą. Jeśli tylko dasz jej taką moc małymi kroczkami zawładnie Twoim umysłem i siłami witalnym.

Przy stawianiu granic bądź spokojny i zdecydowany. Jeśli ona wpada w furię albo histerię po prostu powiedz, że porozmawiasz z nią kiedy się uspokoi, bo nie odpowiada Ci to, że krzyczy, przeklina albo rzuca w Ciebie czym popadnie. Zacznij odpowiadać na jej pytania dopiero wtedy, gdy jej zachowanie będzie według Ciebie przynajmniej „do przyjęcia”.  Wiem, to trudne – opanować się, gdy ktoś zachowuje się nerwowo, atakuje, unosi się. I chyba nikt nie rodzi się z taką umiejętnością. Specjaliści tacy jak ja często długo nad tym pracują, żeby wytrzymywać furię innych, a i tak zdarza się nie wytrzymać. Ale uwierz mi – warto nad tym pracować. To zbawienna umiejętność i bardzo dobra inwestycja. W siebie. Zwróci Ci się w jakości Twojego życia całkiem szybko 🙂

Pamiętaj o swojej wartości 

Nikt nie może naruszyć Twojej godności bez Twojego przyzwolenia. To się trochę wiąże z granicami. Jeśli słyszysz wyzwiska albo ktoś zupełnie się z Tobą nie liczy, to nie musisz pozostawać z nim w bliskiej relacji. To Ty decydujesz z kim spędzasz swój czas i lepiej, by był to ktoś kto będzie Cię wspierał i inspirował niż odbierał energię i dołował. Bacznie obserwuj siebie i swój stan. 

Użyj empatii wobec „toksycznej” kobiety

Zazwyczaj osoby, które okazują się toksyczne mają za sobą jakieś strasznie bolesne doświadczenia, które przysłaniają ich dobrą stronę charakteru albo zupełnie ją już zniszczyły. W sumie takiej osobie można tylko współczuć. Spróbuj, a zobaczysz jak to zmienia perspektywę. Na 99% będzie Ci łatwiej wytrzymać z taką dziewczyna choćby miało to być Wasze pierwsze i ostatnie spotkanie. A może będziesz jedynym, który zachował się wobec niej uprzejmie. A może ona ma po prostu „ciężki czas”. Staraj się patrzeć szerzej na rzeczywistość i trochę dalej niż stereotypowe „pewnie ma PMS” wiesz taki stan „przed okresem”. To ostatecznie i tak przyniesie korzyści Tobie. Zwłaszcza w kontaktach z kobietami. Uwierz mi. 

Pamiętaj proszę, że to o czym dziś napisałam, to dopiero początek. Ale jeśli na tym etapie uda Ci się rozpoznać „toksyczną” kobietę, to już masz przewagę. Bądź wrażliwy i ważny dla siebie, bo dzięki temu jak się z nią czujesz szybko odkryjesz, czy jest „toksyczna”. Jeśli tak, to naprawdę najlepiej chronić siebie i zakończyć ten kontakt. 

autorem jest Marta

Facet i związek

Włącz powiadomienia o najnowszych wpisach

 

Loading

Polityka prywatności